Jakiś czas temu przy okazji
tego posta wspominałam że mam walentynkowe prace które są troszkę inne. Jeszcze w listopadzie dostałam masę premo w zestawie 24 kolorów, każda kostka po 28 gram. W ferworze przedświątecznych zamówień nie miałam czasu jej się przyjrzeć ale w styczniu okazała się niesamowicie pomocna ;)
Te mini kostki uratowały mnie w styczniu przy pierwszych zamówieniach - skończyła mi się biała i brązowa modelina a bez nich ciężko ciastka lepić ;)
Ale w opakowaniu oprócz taki standardowych kolorów nalazłam też kolor silver i grey granite. Kolory których normalnie bym sama nie kupiłabym w sklepie.
Z lepieniem na początku stycznia miałam straszny problem- wena uciekła daleko i jeszcze nie wypoczęłam dobrze po grudniu.... Więc na rozruszanie zrobiłam kilka walentynkowych breloków - zero różu, coś co sama bym chętnie dopięła do torebki lub kluczy. Coś prostego ale efektownego... Same oceńcie co mi z tego wyszło ;)
Do tego breloka użyłam stempli do scrapbookingu. Polakierowałam też częściowo serca dla uwydatnienia efektu.
Kolor granitowy bardzo przypadł mi do gustu. Już mam kolejny pomysł na jego wykorzystanie.

Ćwieki dodają całości charakteru ;)
Z tego serca miałam zrobić coś innego ale ostatecznie też zmontowałam do z zapięciem-brelokiem
I na koniec bransoletka. Serduszko z perłowej masy ma świetny kolor. Też je polakierowałam żeby ładnie się błyszczało. Dodałam szklane koraliki które ładnie komponują się z główną ozdobą.
Osobiście wolę motyw serca w takim wydaniu ;)
Miłego dnia !
LL